W 2030 roku wybuchła wojna która zmiotła z powierzchni Ziemi
wszystkie osiągnięcia cywilizacji. W 2130 roku Ziemie porosła pierwotna
puszcza, a planeta odrodziła na nowo swoje surowce. Jednak człowiek nie podniósł
się po katastrofie którą sam sobie zgotował. Aż do tej pory.
ROZDZIAŁ
PIERWSZY
W osadzie panował spokój.
Nieliczni mieszkańcy siedzieli przy ognisku i słuchali opowieści o
wielkiej cywilizacji ludzkiej. Jak możliwe , aby takie potężne istoty przeminęły
? Gorlanie nie mogli tego zrozumieć. Odkąd sięgali pamięcią widzieli tylko
puszczę, lasy i mokradła. Ale kimże byli
ludzie ? Jedyny człowiek jakiego Gorlanie
widzieli od pięćdziesięciu lat był Will którego znaleźli w puszczy . Twierdził, że jest człowiekiem.
Uznali go za fascynującą istotę i zabrali ze sobą. Pomógł im założyć osadę i
opiekował się nimi. Will wyglądał na trzydzieści lat, jednak w tym roku
świętował dwieście pięćdziesiąte urodziny. Nikt nie wiedział dlaczego się nie starzeje i
jak przeżył. Woleli nie pytać. Był
wysoki i umięśniony. Miał przenikliwe niebieskie oczy i sięgające ramion ,
kręcone , ciemne włosy. Rzadko się uśmiechał, a większość Gorlanów się go bała
. Siedział teraz przy ognisku i opowiadał o swojej cywilizacji . Gorlanowie zaś
z zaciekawieniem go słuchali. Z natury byli bardzo ciekawscy dlatego siedzieli
teraz zwinięci w kłębki i wsłuchiwali się w spokojny głos Willa. Gorlanie byli
interesującymi istotami. Wyglądali jak ludzie, jednakże ich uszy były szpiczaste
jak u elfów , a palce niebywale długie. Dodatkowo z ich pleców wyrastały
skrzydła które pojawiały się tylko w zamian za jakiś wyniosły wyczyn. Will
nie wiedział skąd się wzięli i kim naprawdę są. Jego jedynym marzeniem było
odnalezienie innych ludzi. Jedyną jego przyjaciółką była Emma. Emma była Gorlanką
z krwi i kości. Wszyscy twierdzili, że
jest najpiękniejszą istotą w osadzie, a każdy Gorlan chciał ją za żonę. Jednak
jej serce należało do Willa, choć on sam o tym nie wiedział. Był zbyt pochłonięty
marzeniami o ludzkości by zwrócić na nią uwagę. Jednak bardzo ją lubił i zawsze
się wspierali. Emma była wysoka i smukła . Miała zielone oczy i falowane, sięgające
pasa , ciemne włosy . Siedziała teraz
jak Will, nie tak jak Gorlanie . Tak bardzo chciała żeby ją zauważył !
Próbowała naśladować ludzi we wszystkim, bo wiedziała jak on kochał ludzi. Will
właśnie zaczynał opowieść o II wojnie światowej gdy rozległ się huk. Emma
upadła bezwładnie na ziemię , a z jej głowy poleciała świeża krew. Wszyscy
zerwali się na równe nogi jednak padali jeden po drugim . Wszyscy z małą ,
krwawą ranką na czole . Nie wiedzieli skąd
biorą się huki i pociski . Gdy wszyscy leżeli podniósł się Will . Jednak tym
razem nikt nie strzelił.
Z gąszczu wyłoniły się trzy mroczne postacie ….
Z gąszczu wyłoniły się trzy mroczne postacie ….
NO COPPY !
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz