niedziela, 26 maja 2013

ROZDZIAŁ 3

-błędy techniczne - 


– Powiadam ci przestań ! – ryk powtórzył się , a z gąszczu wyjawił się ogromny człowiek. Przynajmniej wyglądał jak człowiek. W miarę jego zbliżania się dało się zauważyć, że wcale nie był wysoki, ani ogromy. Wręcz przeciwnie. Był drobny i niewysoki. Mimo to budził grozę. Miał gęste, czarne brwi i tak samo czarne oczy i włosy. Jego twarz nie zdradzała żadnych emocji. Wyglądał jak istota gotowa na wszystko . - Krystal nie mąć w głowie naszej małej wróżce - popatrzył na Willa z nieukrywaną pogardą. - Wybacz panie,tylko się bawię... będzie jak chcesz - powiedziała cicho Krystal i ... o zaskoczenie ! Ona się go boi pomyślał Will. Mroczna , nieustraszona demonica boi się tego niepozornego , ubranego na czarno mężczyzny. Kim on jest ?  - myślał Will - że aż ona się go boi ? - Nie musiałaś wszystkich wybijać Krystal - powiedział cicho mężczyzna - szkoda na nich strzałek . Przydadzą się na inną okazję...Czyś ty oguchła ?! Nie słyszałaś jak mówiłem , żebyś przestała go zwodzić ? ! - Jesteś wolny Willu - powiedziała cicho i  popatrzyła na niego, a jej oczy zaświeciły na niebiesko . W jednej chwili oprzytomniał. - Emma! Gdzie jest Emma ? Gadaj ty suko ! - wydarł się - Gdzie jest Emma ?!! - Żałosny jak braciszek . Może jeszcze bardziej ? Jak sądzisz Krystal ?  - pogardliwie odezwał się mężczyna - Och nie ! Pedro ! Nie pamiętasz ? Tamten był przystojniejszy od tej kreatury - zakpiła Krystal. Nagle przestała się bać mężczyzny , a może to jakaś gra ?  Will nie miał pojęcia, chciał tylko wiedzieć gdzie jest Emma - Och tak, pamiętamy małego Juliana . Ach to dopiero były czasy ! - Gdzie jest Emma  ? - wycedził przez zaciśnięte zęby Will - co jej zrobiliście ? ! - Teraz pójdziemy do miasta i zastanowimy się co z wami zrobić - zignorował jego pytanie Pedro - Panowie zabierzcie te kreatury , musimy posprzątać po naszej Krystal ...  Krystal otwieraj portal !- Bez złości ty ... - pohamowała się ujrzawszy jego minę -  Aperiam Scriptorium! Nunc ! - wykrzyknęła, a liście leżące pod jej nogami zaczęły wirować wokoło jej kostek . Wiatr się wzmógł i powoli zaczynał przypominać małe tornado -  Nunc ! Wszystko nagle ucichło , a wiatr zastygł w miejscu tworząc dziurę w powietrzu. Wiatr rozpoczął krążyć wokoło dziury i stworzył trójwymiarowe przejście . Stworzył portal. Ona stworzyła portal. - Wchodzimy ! - powiedział Pedro - Krystal pilnuj tej małej wróżki ! - Nie jestem twoją służącą Pedro ! - warknęła - zapamiętaj to sobie ! - Wchodź, a nie gadaj ! - krzyknął i wszedł do portalu . Reszta podążyła za nim 

czwartek, 23 maja 2013

DRUGI ROZDZIAŁ

Z małą dedykacją dla chorej Juli. Trzymaj się mała  :)

ROZDZIAŁ 2
Z gąszczu wyłoniły się trzy mroczne postacie ,a za nimi pojawiło się jeszcze 7 takich samych istot. Powoli zbliżali się do Willa , który stał w okręgu zwłok. Popatrzył na bladą twarz Emmy zalaną i jej zalane krwią czoło. Zagotował się w wściekłości , jednak wyraz jego twarzy nadal pozostał kamienny. Jedna postać zaczęła się zbliżać niebezpiecznie blisko, a kiedy księżyc oświecił jej twarz serce Willa zamarło. To była kobieta ! To byli ludzie ! A więc jednak przeżyli. Po pięćdziesięciu latach po raz pierwszy widzi człowieka, kobietę. I to jaką kobietę! Była średniego wzrostu, miała niezwykle długie, proste , kasztanowe włosy. Ubrana była cała na czarno , a grzywka która przykrywała jej pół twarzy dopełniła mrocznego wyglądu.   Jej duże oczy miały niebieski kolor, a może zielony ? Popatrzyła na niego, a on poczuł dziwne uczucie . Czyżby zakochał się w morderczyni ? Nonsens.
- Matka wie , że ćpiesz ? – spytała żartobliwym tonem . Nagle napłynęło na niego morze wspomnień. Początki XXI wieku. Doba internetu. Pamiętał wszystko.
- Dlaczego robicie im krzywdę ?  - zapytał wskazując twarzą zwłoki dookoła niego. Ignorował jej pytanie. Za dużo krzywdy działo się w tamtych czasach .
- Uuu obrońca udręczonych. Właściwie, a nic.. grr nie gap się na mnie jak na świętą Teresę ! Uwolniliśmy cię z niewoli u tych stworzeń , a ty masz pretensje. Bez komentarza – Powiedziała ostrym tonem, a w jej oczach pojawił się gniew.
- Nie byłem w żadnej niewoli ! Skąd się tu wzięliście ? Ludzie dawno wyginęli – zmierzył ich wzrokiem. Coś mu nie pasowało, oni nie mogli być ludźmi ..
- Głupcze jak śmiesz porównywać nas z tą marną rasą ?!  - oburzyła się po czym dodała nieco łagodniej – ach tak, mówię z człowiekiem … jesteśmy  Liczami z dodatkiem ciała. Fascynujące nieprawdaż ? Porozmawiamy w drodze do wioski. Panowie ! Zabierzcie ciała tych pokrak skoro naszemu czarodziejowi tak na nich zależy – spojrzała pogardliwie na ciała Gorlanów , a Will stwierdził, że nawet wtedy jest piękna. Nie interesował go teraz los przyjaciół. Jak urzeczony wpatrywał się w istotę , która okazała się zmutowanym Liczem.  Istotą z duszą zamkniętą w talizmanie, które wszystkie ukrywały. Tylko niszcząc talizman można było zabić Licza. Posiadały ogromna moc magiczną, były bezlitosne. Jednak teraz Will zastanawiał się tylko nad tym jak możliwe żeby tak piękna istota była zabójcza.
- Jak masz na imię  ? – nie wytrzymał w końcu.
- Zwą mnie Krystal. Jestem pierwotnym Liczem. Jestem tą która cię zabije – popatrzyła na niego krwiożerczym wzrokiem , a on czuł tylko coraz wielki uczucie do tej pięknej istoty. Nie chciał pamiętać , że Liczowie mają zwyczaj przyciągania i ogłupiania innych istot. Nie chciał stracić Krystal z oczu. Chciał ją tylko dotknąć i jeżeli sprawiło by jej to radość dać się jej zabić.
- Krystal przestań ! – rozległ się ryk. Krystal zamarła , a jej twarz zbladła o ile było to możliwe. Przecież jej ciało było martwe .
 – Powiadam ci przestań ! – ryk powtórzył się , a z gąszczu wyjawił się ogromny …

środa, 22 maja 2013

PIERWSZY ROZDZIAŁ


W 2030 roku wybuchła wojna która zmiotła z powierzchni Ziemi wszystkie osiągnięcia cywilizacji. W 2130 roku Ziemie porosła pierwotna puszcza, a planeta odrodziła na nowo swoje surowce. Jednak człowiek nie podniósł się po katastrofie którą sam sobie zgotował. Aż do tej pory.


ROZDZIAŁ PIERWSZY

W osadzie panował spokój.  Nieliczni mieszkańcy siedzieli przy ognisku i słuchali opowieści o wielkiej cywilizacji ludzkiej. Jak możliwe , aby takie potężne istoty przeminęły ? Gorlanie nie mogli tego zrozumieć. Odkąd sięgali pamięcią widzieli tylko puszczę, lasy i mokradła.  Ale kimże byli ludzie ?  Jedyny człowiek jakiego Gorlanie widzieli od pięćdziesięciu lat był Will którego znaleźli  w puszczy . Twierdził, że jest człowiekiem. Uznali go za fascynującą istotę i zabrali ze sobą. Pomógł im założyć osadę i opiekował się nimi. Will wyglądał na trzydzieści lat, jednak w tym roku świętował dwieście pięćdziesiąte urodziny.  Nikt nie wiedział dlaczego się nie starzeje i jak przeżył. Woleli nie pytać.  Był wysoki i umięśniony. Miał przenikliwe niebieskie oczy i sięgające ramion , kręcone , ciemne włosy. Rzadko się uśmiechał, a większość Gorlanów się go bała . Siedział teraz przy ognisku i opowiadał o swojej cywilizacji . Gorlanowie zaś z zaciekawieniem go słuchali. Z natury byli bardzo ciekawscy dlatego siedzieli teraz zwinięci w kłębki i wsłuchiwali się w spokojny głos Willa. Gorlanie byli interesującymi istotami. Wyglądali jak ludzie, jednakże ich uszy były szpiczaste jak u elfów , a palce niebywale długie. Dodatkowo z ich pleców wyrastały skrzydła które pojawiały się tylko w zamian za jakiś wyniosły wyczyn.   Will nie wiedział skąd się wzięli i kim naprawdę są. Jego jedynym marzeniem było odnalezienie innych ludzi. Jedyną jego przyjaciółką była Emma. Emma była Gorlanką z krwi i kości.  Wszyscy twierdzili, że jest najpiękniejszą istotą w osadzie, a każdy Gorlan chciał ją za żonę. Jednak jej serce należało do Willa, choć on sam o tym nie wiedział. Był zbyt pochłonięty marzeniami o ludzkości by zwrócić na nią uwagę. Jednak bardzo ją lubił i zawsze się wspierali. Emma była wysoka i smukła . Miała zielone oczy i falowane, sięgające pasa , ciemne włosy .  Siedziała teraz jak Will, nie tak jak Gorlanie . Tak bardzo chciała żeby ją zauważył ! Próbowała naśladować ludzi we wszystkim, bo wiedziała jak on kochał ludzi. Will właśnie zaczynał opowieść o II wojnie światowej gdy rozległ się huk. Emma upadła bezwładnie na ziemię , a z jej głowy poleciała świeża krew. Wszyscy zerwali się na równe nogi jednak padali jeden po drugim . Wszyscy z małą , krwawą ranką na czole . Nie wiedzieli  skąd biorą się huki i pociski . Gdy wszyscy leżeli podniósł się Will . Jednak tym razem nikt nie strzelił. 
Z gąszczu wyłoniły się trzy mroczne postacie …. 



                         NO COPPY !

czwartek, 2 maja 2013

ZAPOWIEDŹ

~~~~~


 Wierzysz w przeznaczenie ? 
Odkryj świat pełen tajemnic  i intryg . 
Świat poza wymiarem marzeń. 
Świat, w którym wszystko jest możliwe. 



~~~~~~